Czarodziejskie rękawiczki
Rejtman znany jest w Argentynie ze swojego oryginalnego poczucia humoru i tworzenia wiarygodnych postaci, które spotykamy na co dzień, lecz nie zwracamy uwagi na ich osobliwy sposób życia. Ta absurdalna tragikomedia wprowadza nas w świat nieudaczników, z których każdy funkcjonuje w dla siebie tylko zrozumiałej rzeczywistości. Taksówkarz Alejandro jest zakochany w swoim maksymalnie obciachowym Renault 12. Doprowadza to do depresji jego narzeczoną, która pogrąża się w lekomanii i odchodzi z zawodowym wyprowadzaczem psów. Tytułowe czarodziejskie rękawiczki to złoty interes, który ma odmienić ich beznadziejny los. W roli głównej występuje Vicentico, wokalista kultowej grupy Los Fabulosos Cadillacs, grającej rock en espanol. Extrano
Jury nagradzając film na MFF w Rotterdamie tak uzasadniło swoją decyzję: "to dojrzały i podejmujący ryzyko debiut, który wykreował własny język wizualny do opisania wewnętrznego i zewnętrznego świata człowieka, który wyobcował się z życia." Forma filmu podporządkowana jest celowi nadrzędnemu, jakim jest ukazanie zmieniających się uczuć bohaterów, tak trudnych do oddania na ekranie. Służą temu wspaniałe zdjęcia, powolna narracja i angażująca uwagę widza muzyka, połączone z grą jednego z najlepszych aktorów argentyńskich Julio Cháveza. Tworzy on intymny portret bezrobotnego lekarza zakochanego w młodej kobiecie, która jest w ciązy z innym mężczyzną. Na dnie morza Obraz Damiana Shifrona to fascynujący zapis emocji i irracjonalnych zachowań Toledo, młodego architekta, którego narzeczona Ana zdradziła z dużo starszym mężczyzną, swoim terapeutą. Toledo zaczyna go śledzić, aby przekonać się o naturze ich związku i móc ocenić zachowanie Any. Impulsywny Toledo próbuje sprowokować rywala serią improwizowanych zaczepek, za co zostaje zatrzymany przez policję. Ta argentyńska opowieść pełna jest dwuznaczności tak charakterystycznych dla związku mężczyzny i kobiety. Odtwórcą roli Toledo jest Daniel Hendler, nagrodzony na ostatnim MFF w Berlinie Srebrnym Niedźwiedziem za rolę w filmie Un abrazo partido. Proste historie
Najbardziej utytułowany film argentyński ostatnich lat opowiada o trojgu mieszkańców osady zagubionej w wielkich przestrzeniach Patagoni, którzy wyruszają w podróż tą samą drogą. Podróżują osobno i każde z nich wiąże z celem swojej wyprawy wielkie nadzieje. Starszy pan poszukuje zagubionego przed laty psa, komiwojażer wiezie tort dla dziecka kobiety którą skrycie kocha, a młoda dziewczyna jedzie wziąć udział w turnieju telewizyjnym ze wspaniałymi nagrodami. Trzy mądre opowieści o ludziach i ich marzeniach. Gawędziarze z Jave
Film jest hołdem oddanym tradycji ustnych przekazów kształtujących od prehistorycznych czasów świadomość Brazylijczyków. Bohaterami są gawędziarze, którzy za pomocą słowa, gestów i mimiki próbują wskrzesić wydarzenia z ludowych legend i mitów nieobecnych w oficjalnej, spisanej historii kraju. Potrzeba odtworzenia historii małego miasteczka Jave, zagrożonego zalaniem przez sztuczne jezioro, daje okazję do konfrontacji różnych wersji dziejów jednej społeczności. Spisania historii Jave podejmuje się jedyny mieszkaniec miasteczka potrafiący w miarę dobrze pisać. Ale czy da się uzgodnić wspólną wersję spośród wielu opowieści? Film miłosny
Żółte mango
Opowieść o niezwykłej grupie mieszkańców miasta Recife w północnej Brazylii. Akcja filmu rozgrywa się wokół hotelu i baru, w którym spotykają się i romansują kelner, kucharz gej, rzeźnik i jego fanatycznie religijna żona. Fabuła filmu przeplata się z dokumentalnymi ujęciami pokazującymi biedną dzielnicę miasta, która sama staje się jednym z bohaterów filmu. Wszystko dookoła tętni życiem, emanuje miłością i cierpieniem, jak otwarta rana wielkiego organizmu. B-happy
Inspiracją do zrobienia filmu była przypadkowa rozmowa, jaką reżyser odbył z bardzo młodą kelnerką na północy Chile. Okazało się, że ta 14-letnia dziewczyna ma już za sobą kilka lat ciężkiego życia pełnego przygód, niektórych dobrych, ale i wielu bardzo złych. Stała się pierwowzorem bohaterki filmu Kathy, która także bardzo wcześnie wkracza w dorosłe życie. Nie znajduje oparcia u matki i brata, którzy troszczą się jedynie o własne sprawy, jednakże w szkole poznaje chłopaka, który staje się jej najbliższą osobą. Przez pierwszą miłość, poprawczak i zachłyśnięcie się wolnością dochodzi do pełni samodzielności. Wydawałoby się, że to historia jakich wiele, jednakże kunszt reżysera i ujmująca osobowość młodej aktorki sprawiają, że jest to jeden z najlepszych filmów latynoamerykańskich zeszłego roku. Sobota
Film pokazuje w czasie rzeczywistym godzinę z życia dziewczyny, która w dniu ślubu dowiaduje się, że jej narzeczony ma kochankę. Rozjuszona biegnie w sukni ślubnej przez miasto, aby się zemścić, a kamera cały czas jej towarzyszy. Zastaje chłopaka pod prysznicem i wkrótce wszyscy znowu znajdują się na ulicy, gdzie nagi narzeczony zakrywając się nieporadnie ręcznikiem próbuje ją uspokoić. Film od strony estetyki nawiązuje do cinema verité, a doskonałe dialogi i humor sytuacyjny obnażają mit latynoskiego macho. Ta niezależna produkcja zyskała duże uznanie w Niemczech, gdzie będzie dystrybuowana w kinach studyjnych. Jak kot z myszką
Ta poruszająca tragikomedia opowiada o błahym konflikcie w zgodnej dotychczas społeczności, który na skutek nieustępliwości dwóch sąsiadów doprowadza do ruiny całą dzielnicę. Nie zwracają oni nawet uwagi na fakt, że ich dzieci są w sobie zakochane. Jak wiele miast w Ameryce Łacińskiej, także Bogota otoczona jest wielkimi dzielnicami nędzy, w których z biegiem lat blaszano-kartonowe slumsy zastępują ubogie, lecz wyposażone w światło i kanalizację domki. Bohaterowie filmu żyją w jednej z nich. Przez wiele lat solidarnie budowali swoją dzielnicę, i właśnie kiedy po raz pierwszy dociera do nich elektryczność, brak tolerancji i zawiść obraca wszystko w perzynę. Jam ci jest Bolivar
Santiago Miranda gra Bolivara w popularnej telenoweli. Kiedy scenarzyści, niezgodnie z prawdą historyczną, decydują się uśmiercić bohatera przez rozstrzelanie, aktor ucieka z planu. Traci poczucie rzeczywistości i uważając się za prawdziwego Libertadora próbuje kontynuować jego dzieło zjednoczenia Ameryki Łacińskiej. W swym szaleństwie Miranda porywa Prezydenta i przejmuje władzę na oczach całego kraju śledzącego sensacyjne wydarzenia w telewizji, jakby był to ciąg dalszy telenoweli. Genialny film Triany, autora między innymi pokazywanego trzy lata temu na festiwalu Burmistrza Edypa, spotkał się z wielkim uznaniem w całej Ameryce Łacińskiej. Miód dla Oshun
Film porusza trudny dla Kubańczyków problem rodzin podzielonych po rewolucji. Grany przez znanego publiczności festiwalu Jorge Perugorrię (Ślepiec z Listy kolejkowej, Burmistrz Edyp) Roberto wraca na Kubę po raz pierwszy od 32 lat, kiedy jako dziecko wyjechał z ojcem do USA. Pragnie porozmawiać z matką, która według wersji ojca porzuciła ich przed wyjazdem z wyspy i nigdy się do nich nie odzywała. Aby odnaleźć matkę Roberto musi przemierzyć całą Kubę i dotrzeć do miejsca, gdzie Miód wpływa do Oshún. W trakcie podróży stopniowo poznaje drugą prawdę, odmienną od tej z jaką się wychował i próbuje pogodzić wersje obojga rodziców. Nikotyna
Nikotyna odniosła w świecie znaczący sukces komercyjny i artystyczny. Łączy elementy czarnej komedii i wyrafinowanego formalnie kina, z którego zasłynęła w ostatnich latach kinematografia meksykańska. Stylizowane zdjęcia, dynamiczny montaż i różnorodna ścieżka dźwiękowa sprawiają, że film ogląda się z przyjemnością. Świetne dialogi i humor sytuacyjny uczyniły Nikotynę najpopularniejszym filmem ubiegłego roku w Meksyku. Widzowie długo nie zapomną brzucha pełnego diamentów i granego przez Diego Lunę (I twoją matkę też) pechowca Lolo, którego namiętność do pięknej sąsiadki powoduje cały szereg nieszczęść. Święta lubieżnica
Film rozgrywa się w Meksyku lat 40. Ignacio jest nieśmiałym i żyjącym samotnie kelnerem, który spędza całe dnie w pracy w kawiarni Ofelia. Jego życie zmienia się diametralnie wraz z pojawieniem się hiszpańskiej prostytutki Loli, zarazem czułej i okrutnej, która staje się obiektem jego obsesyjnego pożądania. Dla niej gotów jest na każde poświęcenie, nawet samobójczy zamach na generała Franco. Wyrafinowany formalnie film korzysta z obecnych w ostatnich filmach Ripsteina rozwiązań, jak chór komentujący wydarzenia niczym w greckiej tragedii oraz płynne, długie ujęcia nierzeczywistych przestrzeni. Gościem honorowym tegorocznej edycji festiwalu jest Kinematografia Meksyku. Po projekcji Jego Ekscelencja Ambasador Meksyku w Polsce Pan Francisco José Cruz González ma zaszczyt zaprosić koktajl. Tysiąc chmur pokoju
Gerardo przez cały tydzień szuka kogoś kto pomoże mu zrozumieć tajemniczy list, który pozostawił mu na pożegnanie jego kochanek Bruno. Znali się tylko kilka dni, lecz dla zakochanego Gerardo zrozumienie listu staje się sprawą życia i śmierci. Na swojej drodze nie spotyka jednak nikogo, kto zechciałby go zrozumieć, czy okazać odrobinę czułości, której chłopak desperacko potrzebuje. Pełny tytuł tego filmu, który opowiada o obsesyjnej potrzebie kochania, można przetłumaczyć jako Tysiąc chmur pokoju otula niebo, miłości, nigdy nie przestanę cię kochać. Vera
Vera jest bytem zamieszkującym jaskinie głęboko w krainie Majów, gdzie przed setkami lat rozkwitła wspaniała kultura artystów i astronomów. Ta tajemnicza istota spotyka umierającego mężczyznę, potomka starożytnych Majów. Ich podróż w nierzeczywisty świat snów i psychodelicznych wizji staje się pretekstem do poszukiwania źródeł zdominowanego przez technologię współczesnego świata, tkwiących w tajemnej wiedzy Majów. Vera jest niezwykłym filmem eksperymentalnym, którego fabuła służy jedynie za punkt wyjścia do zaprezentowania za pomocą różnych środków filmowych światów, które mogą istnieć obok naszego. ![]() ![]() ![]() Amor en concreto
Debiut fabularny absolwenta łódzkiej Filmówki sugestywnie opowiada o pełnym konfliktów i niebezpieczeństw życiu codziennym mieszkańców Caracas. Śledząc losy szóstki bohaterów reżyser prowadzi widzów w skrajnie różne obszary cementowej dżungli, jaką jest wenezuelska stolica. Film koncentruje się na osobistych relacjach bohaterów, w szczególności na ich walce o zachowanie i pielęgnowanie miłości w obliczu stałego poczucia zagrożenia. Franco de Pena zawarł w kilku zdaniach receptę na modne kino współczesne. Jest to mozaikowa opowieść spleciona z kilku jakby przypadkiem znalezionych wątków. Jest ostra, niemal dokumentalna obserwacja - w połączeniu z melodramatem. Coś z nowofalowego kina lat 60. o rozluźnionej dramaturgii i postaciach "z życia wziętych". I coś z telenoweli. Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza
|