Komedie dla milionów

Zarówno Bóg jest Brazylijczykiem jak i Miłość idealnie pomylona zgromadziły w swoich krajach milionową publiczność. Są doskonałymi przykładami poularnego kina latynoskiego, które operując humorem i lekką erotyką, podbija serca widzów.

Bóg jest Brazylijczykiem
Deus é Brasileiro

Brazylia, 2003, 110
Reżyseria: Carlos Diegues

Bóg, zmęczony bezmyślnością ludzi, postanawia udać się na odkładane od daaaawna wakacje. Jednakże najpierw musi znaleźć Świętego, który zaopiekuje się Niebem pod jego nieobecność. W tym celu udaje się do Brazylii, kraju słynącego z religijności ludzi. W towarzystwie interesownego rybaka Taoca i niezbyt cnotliwej Mady przemierza wielki kraj w poszukiwaniu kandydata na Świętego.



Miłość idealnie pomylona
Perfecto amor equivocado

Kuba, 2004, 94
Reżyseria: Gerardo Chijona

Sławny przed laty pisarz od dłuższego czasu doświadcza twórczej impotencji. Ale więcej problemów przysparzają mu żona, mająca dość jego niewierności, kochanka, która nie chce dłużej pozostawać w cieniu i córka, która chce wyjść za mężczyznę starszego od ojca. Żona w końcu szuka czułości w ramionach innego, ale ten kocha inaczej...? To dopiero początek filmu...



México Fantástico

Żaden wstęp nie jest w stanie przygotować widza na bliskie spotkanie z filmami, w których inwazje kosmitów i podróże międzyplanetarne łączą się z archaiczną dla nas stylizacją (latające spodki podwieszone na żyłkach, zamek błyskawiczny na plecach kosmicznego potwora), elementami meksykańskiej kultury popularnej, folkloru i azteckich mitów. Meksykańskie produkcje pokazują także jak bardzo na przestrzeni kilkudziesięciu zaledwie lat zmieniła się wizja przyszłości narzucona światu wraz z bałwochwalczą wiarą w postęp, konsumpcję i paranoją dotyczącą "obcych".

Statek potworów
La nave de los monstruos

Meksyk, 1959, 81
Reżyseria: Rogelio A. González

Statek potworów to historia pięknych Wenusjanek, Gammy i Bety, które po śmierci ostatniego wenusjańskiego mężczyzny zostają wysłane na międzyplanetarne poszukiwanie samców. Udaje im się schwytać kilka egzemplarzy - tyle, że o dość odrażającej powierzchowności. W końcu lądują awaryjnie w meksykańskiej prowincji Chihuahua, a pierwszymi ziemianami, których napotykają, są Laureano i jego brat Chuy. Beta postanawia podbić Ziemię, wykorzystując do tego celu robota i potwory przywiezione z kosmosu. Laureano musi ocalić Ziemię, jednocześnie zabiegając o względy pięknej Gammy.



Inwazja krwiożerczych kosmitek
El planeta de mujeres invasoras

Meksyk, 1965, 90
Reżyseria: Alfredo B. Crevenna

Bawiąc w wesołym miasteczku, trójka bohaterów: bokser Marcos, jego "zastępca" Taquito oraz piękna Silvia przypadkiem dostaje się na pokład latającego spodka, biorąc go za jedną z jarmarcznych atrakcji. Tymczasem spodek odlatuje, zabierając ich na Sibilię - odległą planetę, rządzoną przez królową Adastreę. Sibilianie zamierzają wykorzystać przybyszów z Ziemi do eksperymentów medycznych, które umożliwią im inwazję na Ziemię. Albumia - łagodna siostra bezwzględnej królowej - ostrzega naukowca Daniela Wolfa o niebezpieczeństwie grożącym Ziemi. Wolf wyrusza na Sibilię z zamiarem uwiedzenia złej królowej i pokrzyżowania jej planów...

Pozostałe filmy cyklu México Fantástico od 27 czerwca w KINO.LAB

La música

Brasileirinho. Muzyka słońca
Brasileirinho

Brazylia, 2005, 95
Reżyseria: Mika Kaurismäki
MFF Berlin 2005

Najnowszy film Miki Kaurismäkiego Brasileirinho. Muzyka słońca prezentowany na tegorocznym Berlinale podbił serca festiwalowej publiczności. Poprzedni film mieszkającego od lat w Brazylii reżysera, Rytmy Brazylii, doskonale zarysował szeroką panoramę muzyki brazylijskiej. Tym razem Kaurismäki przedstawia nam porywający portret pierwszego prawdziwie brazylijskiego gatunku muzyki wielkomiejskiej - choro, który rozwija się od ponad 130 lat, przybierając kształt fascynującego, nowoczesnego tropikalnego brzmienia. Film, który nie pozwoli odpocząć twoim…nogom. Variety

Dystrybutorem Brasileirinho. Muzyka słońca w Polsce jest SPInka.

SPInka, Stowarzyszenie Kultury Brazylijskiej i Agencja Promocji Mañana zapraszają na imprezę Musica e Amor. Wystąpią:

  • Kwintet Grzegorza Risadinha Rakowieckiego. Risadinha, znany warszawski cuiqueiro, dokonał transkrypcji przebojów Kapeli Czerniakowskiej (choro przypomina konwencją warszawskie przedwojenne piosenki) na muzyczną konwencję choro, bossanovy, samby czy rytmu capoeiry angola.
  • Trio Renella Valdes Cepero - Son de Cuba. Zespół gra tradycyjną muzykę kubańską - Son. Nie zabraknie salsy czy cha-chy!
  • Nad całością czuwa najbardziej latynoski warszawiak, DJ Ed Szynszyl.
  • W trakcie wieczoru zabawy z publicznością np. danca da garrafa. Na ekranach filmy z II wyprawy do Brazylii organizowanej przez Stowarzyszenie Kultury Brazylijskiej na przełomie stycznia i lutego 2005. A dla ciała promocje batidas (drinki na bazie cachacy - wódki z trzciny cukrowej) i latynoskie przekąski.

18 czerwca, Klub "Paprotka", ul. Piłsudskiego 9 tel. 8275242 Warszawa, start 22.00, bilet 20 zł, z biletem z 6. Festiwalu Filmów Latynoamerykańskich - 15 zł. Serdecznie zapraszamy.