KUBA. Jesteśmy muzyką
CUBA. Nosotros, la música
| Część I |
Jesteśmy muzyką Nosotros, la Música
Reżyseria: Rogelio París | 70 minut |
Nostalgia czaczy Nostagia del Chachachá
Reżyseria: Miguel Torres | 17 |
Las D'AIDA Reżyseria: José Limeres | 13 |
Część II |
Szukając Chano Pozo Buscando a Chano Pozo
Reżyseria: Rebeca Chávez | 27 |
Jestem pieśnią, którą śpiewam Yo soy la canción que canto
Reżyseria: Mayra Vilasís | 27 |
Kubańska Orkiestra Muzyki Współczesnej
Orquesta Cubana de Música Moderna
Reżyseria: José Limeres | 11 |
Zobaczmy co wyjdzie A ver que sale (Los Van Van)
Reżyseria: Oscar Valdés | 10 |
LEO- Iraqere
Reżyseria: José Padrón | 24 |
Część III |
Kubańskie rytmy Ritmos de Cuba
Reżyseria: Néstor Almendros | 20 |
Luis Gomez Sobre Luis Gómez
Reżyseria: Bernabé Hernández | 8 |
RITA (Montaner)
Reżyseria: : Oscar Valdés | 19 |
Z całą pasją Con la misma pasión
Reżyseria: Constante Diego | 23 |
OMARA (Portuondo)
Reżyseria: Fernando Pérez | 26 |
WARSZAWA Muranów 20-26 listopada
Ul. Andersa 1
www.muranow.gutekfilm.com.pl
tel. (22) 831 03 58
20.11 - godz. 20.30 Uroczyste otwarcie
Projekcja filmu Jesteśmy muzyką Nosotros, la Música Rogelio Parísa oraz bankiet. Zaproszenia w cenie 20 zł.
21.11 - godz. 20.30 Część I
22.11 - godz. 20.30 Część II
23.11 - godz. 20.30 Część III
24.11 - godz. 20.30 Część I
25.11 - godz. 20.30 Część II
26.11 - godz. 20.30 Część III
cena biletu: 15 zł.
GDAŃSK DKF Żak 20-22 listopada
ul. Grunwaldzka 195/197
www.klubzak.com.pl
tel. (58) 344 05 73
20.11 - godz. 18.00 Część III
21.11 - godz. 18.00 Część II
22.11 - godz. 18.00 Część I
cena biletu: 8 zł.
cena karnetu: 18 zł.
KRAKÓW Alchemia 24-26 listopada
ul. Estery 5
www.alchemia.com.pl
tel. (12) 421 33 21
23.11 - godz. 19.00 Spotkanie z Rogelio Parisem, którego tematem będzie analiza porównawcza trzech filmów o muzyce latynoskiej - Jesteśmy muzyką, Buena Vista Cocial Club oraz Ulica 54. Wstęp wolny
24.11 - godz. 19.00 Część I
25.11 - godz. 19.00 Część II
26.11 - godz. 19.00 Część III
cena biletu: 10 zł.
KATOWICE Światowid 28-30 listopada
ul. 3 Maja 7
www.swiatowid.katowice.pl
tel. (32) 258 74 32
28.11 - godz. 18.15 Część I
29.11 - godz. 18.15 Część II
30.11 - godz. 18.15 Część III
cena biletu: 10 zł.
cena karnetu: 21 zł.
SZCZECIN Kontrasty 28-30 listopada
ul. Wawrzyniaka 7a
www.stopklatka.pl
tel. (91) 480-42-90
28.11 - godz. 18.00 Część I
29.11 - godz. 18.00 Część II
30.11 - godz. 18.00 Część III
ceny biletów: 10 i 12 zł
|
Archipelag muzyczny
Kubańska kultura jest jak ajiaco.
Don Fernando Ortiz
Kuba nie jest wyspą, lecz zespołem wysp i wysepek - archipelagiem. Kuba nie ma jednorodnej kultury. Jest to kraj wielonarodowy, wielokulturowy i wielomuzyczny. Można go nazwać archipelagiem kultur.
Zazwyczaj mówi się, że kultura kubańska począwszy od wieku XVI-go, uformowała się pod wpływem kultur hiszpańskiej i afrykańskiej. Rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona.
Hiszpańscy konkwistadorzy przywieźli nie tylko tradycję swojej katolickiej kultury, ale także elementy islamu zaszczepione im podczas 600-letniej obecności Arabów na Półwyspie Iberyjskim. Z drugiej strony, dominujący wpływ na kształtowanie się kultury kubańskiej mieli niewolnicy afrykańscy, pochodzący z różnych plemion (Conga, Carabali, Yoruba itd.), które same w sobie stanowią osobny archipelag tradycji. Nieco później na wschodzie wyspy osiedlili się francuscy plantatorzy kawy, uciekający przed rewolucją swoich niewolników na Haiti. Kiedy zniesiono niewolnictwo, do pracy przy zbiorach trzciny cukrowej przywieziono setki tysięcy Chińczyków. Poza nimi, jeszcze na początku XX-go wieku wyspę Isla de Pinos (mianowana Wyspą skarbów przez Roberta L. Stevensona) oraz okolice kosmopolitycznej Hawany zamieszkiwali koloniści ze Stanów Zjednoczonych oraz wielu krajów europejskich.
Kubański etnolog Don Fernando Ortiz nazywa kulturę kubańską "wielką sałatką", "koktajlem", czy wspomnianym "ajiaco" (przygotowywane przez niewolników afrykańskie danie, składające się z różnorodnych warzyw, mięs i owoców).
Na skutek upływu lat i wielu przemian społecznych, Kubańczyk i kubańskość to dziedzictwo wielonarodowej kultury. Muzyka kubańska również należy do tego dziedzictwa. Należy tu podkreślić jej "genetyczny" charakter, związany z jej organicznym i codziennym udziałem w życiu narodu kubańskiego.
Dlaczego?
Projekt KUBA. Jesteśmy muzyką to coś więcej niż "panorama" - zaprasza on polskiego widza do przeżycia wydarzeń ważnych dla rozwoju kubańskiej muzyki popularnej oraz poznania jej najwybitniejszych twórców, jednocześnie prezentując wybitne osiągnięcia kubańskiej szkoły filmowej na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat. Wiele prezentowanych w ramach przeglądu filmów jest prawdziwymi dziełami sztuki godnymi wielkiej muzyki, o której opowiadają. Muzyka i film zajmują równoprawne miejsca w programie przeglądu.
Czarne korzenie kultury kubańskiej są wyraźnie widoczne w filmie Kubańskie rytmy (Ritmos de Cuba, 1961), który prezentuje tańce afrykańskiego pochodzenia we współczesnej choreografii, która z kolei czerpie głównie z tradycji europejskich. Film ten jest najprawdopodobniej pierwszym kubańskim dokumentem muzycznym. Wyreżyserował go Nestor Almendros, który zasłynął wcześniej jako jeden z najlepszych autorów zdjęć kina amerykańskiego.
Dwadzieścia sześć lat później Rebeca Chavez w swoim filmie Szukając Chano Pozo (Buscando a Chano Pozo, 1987) oddaje hołd temu wielkiemu muzykowi, mistrzowi bongos - kubańskich bębnów, który dołączył do grupy Dizzy Gillespiego, dodając amerykańskiemu jazzowi nowej wibrującej dźwięczności. W sekcjach rytmicznych grup jazzowych do bongos szybko dołączyły maracas, claves i inne kubańskie instrumenty perkusyjne. Można przyjąć, że właśnie od roku 1947 kiedy Chano zagrał w Nowym Jorku rozpoczyna się trwająca do dziś kariera latin jazzu.
W tej samej estetyce co Szukając Chano Pozo utrzymany jest film Leo-Irakere (1979) Jose Padrona, ukazujący spotkanie dwóch geniuszy współczesnej muzyki - Leo Brouwera i Chucho Valdesa. Obraz ten jest prawdziwą fiestą jazzu afrokubańskiego. Druga część niezwykłego "Koncertu z Aranjuez" Joaquina Rodrigo jest pretekstem do ukazania niezwykłej fuzji talentu i gitary Leo z geniuszem i fortepianem Chucho, dzięki której możemy doświadczyć wielkiego koncertu na pograniczu muzyki klasycznej i jazzu.
Nostalgia Czaczy (Nostagia del Chachachá, 1994) Miguela Torresa przedstawia narodziny i rozwój tego cudownego gatunku muzyki, który porwał do tańca wiele generacji na całym świecie. Jego twórca, Enrique Jorrin, pomaga widzowi odczuć i zrozumieć skąd wzięła się ta dźwięczna nazwa - "czacza" i dlaczego tak doskonale oddaje istotę tej muzyki.
Zobaczmy co wyjdzie (A ver que sale, 1974) prezentuje orkiestrę Van Van podczas nagrywania nowej płyty. Jest to film dokumentalny w reżyserii Oscara Valdesa, nakręcony w konwencji "free cinema", pokazujący proces powstawania nowego utworu "na żywo" od pierwszych pomysłów i prób w studio nagraniowym do koncertów przed wielotysięczna publicznością.
Z całą pasją (Con la misma pasión, 1980) Constante Diego to film opowiadający o być może najważniejszym kubańskim muzyku wszechczasów, Bennym More - genialnym kompozytorze i dyrygencie, który nigdy nie uczył się w żadnej szkole muzycznej. Swymi improwizacjami i sposobem dyrygowania orkiestrą stworzył nowy, nieprześcigniony sposób interpretacji kubańskiej muzyki popularnej, który szczególnie wpłynął na takie gatunki jak bolero, guaracha i son. (Son to jeden z najważniejszych gatunków, stworzonych przez kubańskich muzyków. Wielu Kubańczyków twierdzi, że salsa jest tylko efektowną nazwą o charakterze komercyjnym, którą próbuje się zastąpić son).
Luis Gomez (Sobre Luis Gomez, 1965) ukazuje nam w ciągu zaledwie 7 minut i przy użyciu jedynie zdjęć, złożoną osobowość pieśniarza, który popularyzował muzykę ludową pochodzenia hiszpańskiego, przetworzoną na sposób kubański. Jest to małe dzieło sztuki, wyreżyserowane przez Bernabe Hernandeza.
Jestem pieśnią, którą śpiewam (Yo soy la canción que canto, 1985) to obraz Mayry Vilasis, którego bohaterem jest Bola de Nieve, wymykający się klasyfikacjom showman i poeta, który razem ze swoim fortepianem i uśmiechem przewędrował świat i którego odnajdujemy ponownie w filmie pełnometrażowym Jesteśmy muzyką.
Oscar Valdes w filmie Rita (1980) ukazuje prawdziwie ludzki portret Rity Montaner, niepowtarzalnej wykonawczyni, która potrafiła śpiewać zarówno utwory muzyki popularnej, jak i brać udział w kubańskiej operetce czy operze współczesnej, śpiewając na przykład La Mediun Menottiego.
D'Aida (1968) w reżyserii Jose Limeres prezentuje jeden z najważniejszych w historii żeńskich kwartetów, i znaczenie, jakie miał dla muzyki kubańskiej. Dwie z założycielek są prawdziwymi legendami kubańskiej kultury muzycznej - Elena Burke (pojawia się również w Jesteśmy muzyką) i Omara Portuondo, główna solistka Buena Vista Social Club, pomogły we wprowadzeniu na Kubie w latach 60. gatunku muzycznego zwanego feelingiem.
Omara (1983) nagradzonego na międzynarodowych festiwalach Fernando Pereza, ukazuje szczytowe momenty kariery Omary Portuondo. Przedstawiając życie i twórczość gwiazdy, reżyser posługuje się po mistrzowsku również fikcją.
Kubańska Orkiestra Muzyki Współczesnej (Orquesta de Musica Moderna, 1968) to obraz, w którym Jose Limeres filmuje bezpośrednio w teatrze niezapomniany koncert tytułowego jazz-bandu, wykonującego klasyczne utwory muzyki popularnej (na przykład, "Guantanamera") we współczesnych aranżacjach.
Last but not least, jak mówił Shakespeare, Jesteśmy muzyką (Nosotros, la música, 1964), film pełnometrażowy, który użyczył tytułu naszemu przeglądowi. Żaden inny film nie pokazuje tak pięknie i przekonująco wszechobecności muzyki w życiu Kubańczyków. W tym unikatowym obrazie to właśnie muzyka prowadzi nas poprzez ulice Hawany, za kulisy słynnych scen muzycznych kubańskiej stolicy, do kościołów i zadymionych klubów, ponad dachami stolicy "Czarnej Kuby" - Santiago, na plaże i nadmorskie promenady. W ulubionej scenie reżysera filmu grupa muzyków przyjeżdża na ciężarówce na rynek miasteczka. Już po chwili cała dzielnica bawi się w rytmie muzyki conga. "Nikogo nie wyciągaliśmy z domu, w ciągu pół godziny dwa tysiące osób tańczyło na ulicy" wspomina Rogelio París. |
|